W całej Polsce nie ustają protesty kobiet. To nie pierwszy raz, gdy zabierają głos w sprawach, któe mają bezpośredni wpływ na ich życie. Polecamy dwie książki o tym, jak kobiety brały los w swoje ręce, dostępne dla naszych czytelników na platformie Legmi.

Fragment plakatu akcji "Legimi - czytaj i słuchaj z nami"

"Nie jestem aniołem i nie będę nim, dopóki umrę. Będę sobą" - mawiała angielska poetka i pisarka Charlotte Brontë. Pod tą frazą mogłyby się podpisać bohaterki książki "Buntowniczki. Niezwykłe Polki, które robiły, co chciały" Andrzeja Fedorowicza. Wybrały cel i przez całe życie uparcie do niego dążyły. Celem tym była wolność i niezależność.
Wiele z naszych buntowniczek pozostawiło po sobie barwne - i zdumiewająco szczere - wspomnienia. Po wielu dekadach, a nawet wiekach od ich powstania to wciąż niezwykle inspirująca lektura. Zasiane przez nie ziarno buntu kiełkuje wciąż w nowych pokoleniach Polek.

Patrząc szerzej - na historię kobiet w Europie od czasów średniowiecznych, wydaje się, że rola przedstawicielek płci pięknej w dziejach była znikoma. Tymczasem, pomimo ograniczonych praw i zależności od mężczyzn, kobiety mocno zaznaczyły swoją obecność na kartach historii wielu europejskich państw. Pośrednio lub bezpośrednio zmieniały dzieje Europy. Niektóre doradzały przywódcom świeckim i kościelnym, ciesząc się wielkim autorytetem moralnym, inne skłaniały władców do podjęcia określonch działań.
Można się o tym przekonać sięgając po książkę Iwony Kienzler "Europa jest kobietą".